Odpowiadasz na :
pe1 napisał:
> tiaaaa
>
> trzeba było wymyślić jeszcze bardziej absurdalny wzór, na przykład logarytm
> dziesiętny z powierzchni przez pierwiastek siódmego stopnia z liczby
ludności,
> a
Wydaje Ci się, że jesteś dowcipny!!!!!!!!!!!
Pomysł z pierwiastkiem kwadratowym nie jest nowy! Został opracowany przez
genialnego matematyka Penrose'a (ojca żyjącego i aktywnego nadal genialnego
matematyka i fizyka teoretyka o tym samym nazwisku) przy okazji powstawania
ONZ. Można matematycznie udowodnić, że jest to jedyny system, w którym szansa,
że głos pojedynczego obywatela (czy innej jednorodnej grupy obywateli danego
kraju) przechyli szalę głosowania jest jednakowy, niezależnie od tego czy dana
grupa to Estończycy, Belgowie, czy Brytyjczycy.
Codzi o to, że w małym liczebnie kraju grupa 1000 osób podejmując decyzję o
głosowaniu ma dużo większy wpływ na to czy wygra partia A i koncepcja A, czy
partia B, głosująca potem w Europie za rozwiązaniem B, niż taka sama grupa 1000
osób głosująca w kraju liczebniejszym. Ten przywilej jest IDEALNIE kompensowany
przez to, że mniejszy kraj ma mniejszą wagę w głosowaniu, ale nie aż tak
mniejszą, jak to wynika z liczby ludności, lecz właśnie mniejszą o czynnik,
którego kwadrat jest proporcjonalny do liczby ludności.
SKrajny abstrakcyjny przykład organizacji 5 krajów. Przy proporcjonalnej wadze,
w organizacji w której jeden kraj ma 64% ogółu ludności, głosy 36% obywateli
nigdy ale to nigdy by się nie liczyły!!!
A jeśli przyjąć zasadę pierwiastka a liczby ludności są: 64%, 9%, 9%, 9%,9%, to
siła głosów będzie 8;3;3;3;3. Cztery małe kraje mogą teraz przegłosować giganta.
A teraz zbadajmy wpływ grupy wyborców w różnych sytuacjach.
Powiedzmy, że odbywają się wybory i już wiadomo, że w dużym kraju wygrała opcja
rządząca popierająca A, zaś w trzech krajach wygrały opcje za B. Decyzja
zależeć będzie od wyników wyborów w ostatnim kraju. Przy każdym innym wyniku
niż duży kraj za jedną opcją a trzy małe za przeciwną ostatnie wybory już nic
nie zmienią.
A teraz wyobraźmy sobie, że jako ostatni kraj głosuje ten duży. Jeśli cztery
małe zagłosują jednkowo, wynik głosowania też się nie liczy. Jeśli jednak - co
jest wielo,wielokrotnie prawdopodobniejsze, głosy się podzielą 3:1 czy 2:2,
ostateczna decyzja zależy od wyborów w dużym kraju. Tu jednak grupie 1000 osób
znacznie trudniej przeważyć szalę zwycięstwa niż takiej samej grupie w małym
kraju.
Powyższy przykład nie jest dowodem, a jedynie ilustracją. ALe dowód o
wyróżnionej roli pierwiastka kwadratowego istnieje od ponad 60 lat.
--
--
Jak ja nie lubię mieć stale racji!