Nie, nie pomyślał. Nie pomyślał też, że dla ofiary nie jest najważniejsze, na
ile złodziej czy oszust pójdzie siedzieć, lecz przede wszystkim to, żeby
uzyskać odszkodowanie i zadośćuczynienie.
Polscy samozwańczy "obrońcy ofiar" są na takim poziomie, jak ich zachodni
odpowiednicy przed 30 laty. Potem dojrzeli i zrozumieli pewne rzeczy.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.