> Doprawdy? Zasada, która mówi "możesz zabić włamywacza" (bo niby jak miałoby
> wyglądać to "rażące naruszenie" obrony koniecznej) zachęca do samosądów. Bo w
> takim układzie zabicie włamywacza nie staje się przykrą konsekwencją obrony
> koniecznej, a wymierzeniem sprawiedliwości na własną rękę.
Nie ma w tym nic niewłaściwego. Mój dom - moja twierdza. Jeśli ktoś chce żyć,
nie powinien się włamywać do cudzego mieszkania. Takie prawo istnieje w USA i
działa świetnie. Ciekaw jestem kiedy jakiś socjalista stwierdzi, że to dawanie
bogatym prawa do zabijania biednych :-)
> Nota bene, jestem ciekaw, CZYM mamy się przed tymi włamywaczami bronić, skoro
> cała filozofia PiS wydaje się zmierzać ku ograniczeniu dostępności do broni.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.