Taki z ziobry szeryf, jak z jego dawnego przełożonego a dzisiejszego rezydenta
Belwederu - jako minister sprawiedliwości IIIRP gadał i gadał co to on nie
zaostrzy, jak to on porządku nie zrobi i z kim to się nie rozprawi. Jedynym
efektem tego gadania był wzrost popularności. Tani chwyt, ale skuteczny. A z
kaczyńskiego taki szeryf, że się w gacie zesrał przed szczytem trójkąta, a
stolica za jego rządów pogrążyła się w maraźmie.
--
Sprzedam
www.chorzow.schronisko.com/