Raz wprowadzonych nie da się zlikwidować (lobbing). Są w nich nagminnie łamane
zarówno prawa więźniów, jak i prawo pracy (wyzysk strażników. Z doświadczenia
tych krajów, gdzie one są (USA, UK) wynika jasno, że są gorsze, gorzej
strzeżone i droższe w utrzymaniu (tak!) niż więzienia publiczne.
To lekarstwo jest gorsze niż sama choroba.
Czemu nie możemy po prostu doprowadzić naszego prawa karnego do europejskiego
poziomu i zastąpić wiele z kar pozbawienia wolności karami nieizolacyjnymi?
Mamy najwyższy w UE odsetek więźniów na 100 mieszkańców. Czy jesteśmy od tego
bezpieczniejsi? Skądże - tylko sobie hodujemy problemy i na potem, przy okazji
płacąc spore sumy na pognębienie ludzi w ciasnych celach zamiast pozwolić im
odpracować swoje grzechy na wolności.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.