Z przytoczonego fragmentu nie wynika to co sie oplaca spoleczenstwu, tylko co
sie oplaca sprawcy. Chodzi o to, ze prawdopodobienstwo zysku z przestepstwa musi
byc wyzsze niz prawdopodobienstwo dolegliwosci na ktore skladaja sie surowosc i
prawdopodobienstwo kary. To jest jedna z wielu teorii. Jej sprawdzalnosc odnosi
sie tylko do przestepst zaplanowanych. Moim zdaniem ma ono znaczenie przy
niskich karach, np. przy wykroczeniach. Nie wydaje mi sie, zeby ktos chcac
ukrasc komorke zastanwaial sie: jak by mi grozilo 5 lat to bym to zrobil,ale ze
grozi mi 8 to w takim razie dam sobie spokoj :) 5 lat zagrozenia, tak jak i 3
lata bylyby juz wystarczajace, gdyby widzial realna mozliwosc zlapania go i
skazania. Pozdrawiam
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.