>
> Ide o zaklad, ze gdyby sprawdzic logi ze strony i IP domowych komputerow
> policjantow, prokuratora, etc. zwiazanych z ta sprawa, to by sie okazalo,
> ze nie raz i nie dwa sciagali sobie napisy to filmow sciagnietych z sieci.
>
Ależ nie muszą. Wystarczy raz na miesiąc zrobić najazd na giełdziarzy i
skonfiskować to zło, którym handlują. Po co tracić czas na ściąganie czegoś z
netu?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.