ktoś w międzyczasie przytoczył paragraw mówiący, ze karze podlegają opracowania
(w tym tłumaczenia) rozpowszechniane bez zgody autora orginału. czy w takiej
sytuacji, pisząc recenzję filmu (która jeśli sie nie mylę też podchodzi pod
opracowanie) i umieszczając ją np. na blogu (rozpowszechnianie), musze się
zgłaszać to autora filmu o zgodę? a jeśli nie zaznaczę pod tekstem recenzji że
mam na to zgodę to będę zatrzymany z urzędu? prosze o opinie biegłych
specjalistów, bo chyba dzisiaj nie zasnę z niepokoju
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.