zastanawia mnie jeszce jedno?
jesli napisy byly na niemickim serwerze to chyba powinna się tym zająć
niemiecka policja.
że były po polsku i umieszczali je polacy to chyba nie ma znaczenia.
jeśli publikowanie takich tekstów jest przestępstwem skierowanym przeciw twórcy
filmu i firmie która go wydłała nie powinno mieć znaczenia w jakim języku te
napisy były.
i nic do tego polskiej policji.
byly na niemieckiej stronce i uważam że tak długo jak niemcy się do tego nie
przyczepili nie powinno być problemów.
sieć jest globalna!!!!
ale chyba dla kaczyńskich to nie do pojęcia
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.