Mowa w moim wypadku o UK. Owszem, jest tu pewnie dosc restrykcyjne prawo (jak w
kazdej dziedzinie), ale wszystko ociera sie o jego wcielanie w zycie. I tak
sciagac mozna co popadnie bezkarnie, udostepniac tez. Mam wielu znajomych Angoli
i nikt nie slyszal o zadnych aresztowaniach itp. akcjach, ktore ostatnio glosne
sa w PL. Oczywiscie, to, ze zaden z moich kumpli 'nie slyszal' jest slabym
dowodem na poparcie mojej tezy, ale mi wystarczy. Nie wprowadza sie po prostu
psychozy strachu. Podobnie jest np. z przechodzeniem przez jezdnie. Setki razy
przechodzilem przez ulice na czerwonym swietle PRZY POLICJANTACH i nie ma
problemu. Oczywiscie jesli robie to bezpiecznie: rozejrze sie i upewnie, ze
przejde bez powodowania czegokolwiek. A u nas? Sila sie na bycie
'sywilizowanymi' i tyle...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.