"Jeśli tłumaczymy film i przygotowujemy do niego napisy, to dokonujemy tzw.
opracowania cudzego utworu. Opracowanie wymaga zgody twórcy utworu, więc
powszechnie uważa się, że bez zgody twórców przygotowywanie napisów narusza
prawa autorskie - komentuje Tomasz Ejtminowicz, radaca prawny Gazeta.pl."
Proszę mi odpowiedzieć wobec tego czy wciskanie w film stosu goowna w postaci
reklam (w czym chyba polszmata i tvn celuje) nie jest w świetle tego o czym pan
napisał opracowaniem cudzego utworu bez zgody twórców i winno zostać karane karą
pozbawienia wolności do lat 2?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.