Czytam i słyszę wokół, że kradierz dóbr intelektualnych podlega karze do 5 lat
więzienia. Uzasadnione to jest tym ,że muzyk - którego utwory umieszczamy w
internecie, pisarz - którego ksiązki sa skanowane i krąża w wolnym obiegu itd.
ponosi straty. W przypadku kiedy nie byłoby piractwa wszelkiej maści twórcy
wreście zaczeliby zarabiać prawdziwe pieniądze. Otóż według mnie jest to pogląd
fałszywy.
O co mi chodzi ?
Jeżeli 10 ludzi ściągnie z internetu 10 płyt z muzyką grupy XXX wartych 50 zł -
oznacza to, że twórca stracił 500 zł. Jeżeli tych 10 ludzi w żaden sposób nie
będzie mogła ściągnąc tej płyty to według grupy XXX musieliby wydać w sumie 500
zł. I to jest własnie tzw. gó.. prawda. Ponieważ ja zakładam,że nawet połowa z
nich nie wyda 5 dych.
Droga Policjo zamknijcie wszytkie torrenty, p2p, napisy.org .com itd oraz
teksty.pl Totalna blokada. Absolutnie żadnej możliwości ściągnięcia pliku bez
opłaty. Jestem za. Ale będzie Sajgon.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.