Dowódca Amerykańskiej Agencji Obrony Rakietowej generał Henry Obering
poinformował, że ponieważ tarcza antyrakietowa w ogóle nie została użyta, próba
nie została zakwalifikowana jako nieudany test. Oficjalnie w ogóle się nie odbyła.
************************************
Gdyby doszłoby do realnego ataku rakietowego, w którym wraże rakiety leciałyby
po innych trajektoriach, niż te, które zaplanował Pentagon, to oficjalnie ataku
by nie było? I w efekcie, zamiast Nowego Jorku, spopielona zostałaby np. Filadelfia.
Wygląda na to, że po korekcie lotu rakiety w górnej części paraboli jest już
pozamiatane i system antyrakiet stanie się tylko atrapą.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.