Re: pani rzecznik polecam ten CYTAT:
> Ale to co robi organizacja Biedronia, to nie jest zachęcanie do bycia
> homoseksualistami. Oni po prostu chcą nauczyć młodzież tolerancji wobec innych
> ludzi. A w tym przecież nie ma nic złego.
Pokretna logika godna samego Biedronia. Ciekawi mnie tylko, czy Biedron z rowna
zazartoscia bronilby praw pedofili (ktorzy zalozyli niedawno w Holandii partie
majaca obowiazkowo w nazwie slowo-klucz homoseksualistow: tolerancja (badz cos
zblizonego)). Przeciez trzeba uczyc "młodzieży tolerancji wobec innych
ludzi." W tym "przecież nie ma nic złego"
> Takie terapie to najzwyczajniej w świecie pranie mózgu.
Zarzucasz rzecznik paranoje, a tu sam w nia popadasz: sadzisz, ze lekarze typu
seksuolodzy, psycholodzy, psychiatrzy sa sadystami lubujacymi sie w praniu
mozgow swych pacjentow?
Owszem można wmówić
> komuś, że ma inną orientacją niż jego prawdziwa.
Co to znaczy "prawdziwa orientacja"? - zdefiniuj to nieistniejace pojecie.
Istotnie, to klamstwo jest czesto powtarzane jest prohomoseksualnych aktywistow
aby udowodnic, ze rzekomo gej "nie moze" za swa orientacje i sie z nia rodzi.
Istota ludzka rodzi sie biseksualna i na wskutek dzialania wielu zewnetrznych,
srodowiskowych czynnikow wyksztalca sie poped.
Ta osoba w to uwierzy i będzie
> uprawiała seks z płcią, która normalnie by ją obrzydzała.
Stek bzdur. Normalnie, to znaczy jak? Przeciez skoro uprawia seks z dana plcia,
i UZNAJE to za NORME, to chyba go/ja ten fakt nie obrzydza.
Ale nie zmieni to
> nigdy jej prawdziwej orientacji. No chyba, że zastosuje się jakieś kuracje
> hormonalne, sformatuje mózg (czyli zabije się daną osobę), i wgra nową
> osobowość.
Za duzo ogladzasz filmow typu "Matrix". Polecam cos nieco spokojniejszego, np.
"O czym szumia wierzby" ("Wind in the willows") badz "Anie z Zielonego Wzgorza".
Ale to nie jest możliwe na dzisiejsze czasy.