Panie Ministrze!!! Nadaję Panu najwyższy tytuł naukowy, który przysługuje
zarówno Panu, jak Jego ojcu i jak Jego dziadkowi. "Idiota". To nie jest słowo
obraźliwe. Pochodzi - przynajmniej w mojej pokrętnej interpretacji - od
francuskiego "idiotisme" (zob. Petit Robert s. 865). Niewątpliwie wszystkie
wcześniejsze hasła odnoszą się w całej rozciągłości do Pana i Pana Przodków.
Szkoły koedukacyjne to krok milowy w wychowaniu młodzieży. Dziewczyna stara się
podmyć, gdy dostanie miesiączki, chłopak umyje się, gdy miał w nocy wytrysk.
Chodzi tylko o to, żeby nie śmierdzieć. Tak to stworzyła natura i wszystkie
kultury zarówno starożytne jak i obecne tego przestrzegają. Usiąść koło
pachnącej koleżanki to zaszczyt i odwrotnie. Nawet w najsurowszych zakonach
zrezygnowano z tzw. "kraty" i to pod wpływem wybitnych psychologów. Panu
doradziłbym najpierw wizytę u psychiatry. Wizyta u psychologa jest już spóźniona.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.