> Nauczyciele co tylko porafią skamleć o podywżki mają to w dupie. Też nie lubię
> Giertycha, ale czasem miewa dobre pomysły. Zerwanie z koedukacją przynajmniej
na poziomie gimnazjów i szkół średnich to znakomity pomysł. Obie płcie inaczej
> funkcjonują, w innych przedmiotach osiągają lepsze wyniki w nauce i wartoby
pod
> tym kątem tworzyć oddzielne programy nauczania.
mozna generalizowac: dziewczynki humanistyka chlopcy - nauki scisle, ale to
przeciez nie do konca prawda, co zrobic z chlopcami humanistami i dziewczynkami
przejawiajacymi zdolnosci pod katem nauk scislych? Szkola koedukacyjna w
wiekszym stopniu pozwala na rozwoj zdolnosci i zainteresowan dzieci, program
ukladany pod katem plci bylby niesprawiedliwy. czy chcesz, zeby statystyczne
dane decydowaly o formacji twojego dziecka?
>
> Dorastająca młodzież może sobie obcować w obupłciowym towrzystwie po lekcjach,
> na zabawach, na podwórku.
Wiesz, to "po lekcjach" jest coraz bardziej okrojone w czasie:)). niestety
dzieci zac zynaja miec coraz wiecej zajec dodatkowych
Szkoła jest do nauki, a najlepsze wyniki można
> osiągnąć wtedy gdy burza hormonalna nie odwraca uwagi od nauki.
Ja doprawdy nie przypominam sobie, zeby fakt, ze siedzialam w lawce z
chlopakiem nie pozwalal mi sie skoncentrowac na fizyce...
A podzial na lekcjach wf,ktory zaczal sie w momencie, gdy zaczely nam rosnac
piersi... no coz, wydaje mi sie iz wiecej z tgo szkody niz pozytku. zamiast
uczyc dzieci normalnego podejscia do swojego ciala dalej przekazujemy kulture
wstydu - to sie tyczy oczywiscie dziewczynek, bo gdy chlopcom pojawia sie
zarost to jest to powod do dumy.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.