> Jeśli to wszytko, co rząd moze dla społeczeństwa zrobić - to mamy problem. A
> moze by tak przypomnieli sobie o 3 milionach mieszkań? Bardziej by sie przydały
> niż martwe prawo.
> Co do palaczy - sama palę, ale nie na przystankach, nie w miejscach, gdzie
> komuś to może przeszkadzać.
Myslisz sie MNIE preszkadzasz jak palisz, nie znosze tego smrodu,
i zaczynam sie ksztusic jak ktos pali 100 metrow o de mnie, robi mi sie
duszno i nie moge oddychac!
> Co więcej - nie śmiecę, bo nie mam tego w zwyczaju.
Jestes wyjatkowa, a nie jak reszta tego stada!
> I bez znaczenia, czy chodzi o pety, czy papierki po cukierkach. Nie sądzę
> natomiast,zeby zakaz prawny miał wielki wpływ na chłopców piwnych spod bloków,
> do których nawet Policja boi się podejść.
Policja to tylko umie wypisywac mandaty za złe parkowanie albo
przekraczanie szybkosci!
A gdyby policja sie nie bała to by ich do izby odwykówki w paleniu brała!
Wszystkim palaczom do kupy powinni kazac wypalic 10 paczek papierosów w
zamknietym pomieszczeniu bez wentylacji!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.