Powtarzam - u nas jest super i po co to psuć: nie pali się w biurach, urzędach,
szkołach, zakładach pracy itp. Zakazanie palenia we własnym samochodzie jest
tak samo skuteczne i egzekwowalne jak nakazanie księżom życia w celibacie.
Polecam dłuższy pobyt w "cywilizowanych" Niemczech - szok. Dym w kazdym
pomieszczeniu. Kwestia rzucania petów to nie problem tylko palaczy, ale całego
społeczeństwa (tj. pewnych braków kulturowych). Bo tyle samo co petów na
chodniku można znaleźć psich kup, papierków po lizakach oraz w przydrożnych
rowach ok. 20 minut jazdy od McDrive opakowania po Coli, burgerach i innych
frytkach (20 min to średni czas zżarcia tego badziewia przez przeciętnego
posiadacza golfa lub skody octavii)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.