piort napisał:
> kilkukrotne próby rzucenia nałogu zawsze kończyły się na tyle źle, że
> zaprzyjaźniony lekarz odradził mi następne. Wyjaśnił, że organizm
> przywyczajony od 50 lat do codziennej walki z trucinami,
> uznaje za stan nienormalny brak tych trucizn i ostro reaguje.
TO NIE BYŁ LEKARZ, TO KRETYN!
> Uświadomił mi że muszę, tak jak cukrzyk, dostawać dożywotnio codzienną dawkę
> nie tylko nikotyny, ale i smółek, tlenku węgla i innych świństw,
> bez których mój organizm nie potrafi już fukcjonować. Może by
> ci dobroczyncy ludzkości pomyśleli o tym, ze w Polsce jest ponad 8 mln.
> palaczy i że nie wszyscy chcą albo mogą rzucić palenie, może nie uszczęśliwiać
> narodu na siłę!
God BLESS YOU! :)
Mała NIEKONSEKWENCJA!
To czy chciałes przestac, czy cie ktos zmusza?
A może byswziął do sadu firmy produkujace papierosy o odzkodowanie za
NAŁÓG, adwokaci i kasa na ciebie czekaja!
Badz konsekwentny, albo chciałes rzucic albo chciałes płacic!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.