Choc palę. Cholera już 35 lat. W tym roku postamowilem definitywnie przestać.
Nie będę się rozowdził, czy to szkodzi, czy nie, ale w samochodzie nie palę od
lat. Kidyś jechałem jeszcze w krótkich spodenkach jak żar mi spadł na nogi.
Czołowe o milimetr było, jak się "otrzepywałem". Mało się nie ze..em ze strachu.
O to mnie nauczyło lepiej niż odgórny przepis. Już bezpieczniej jest rozmawiać
przez telefon. A poza tym nie cierpię zadymionych miejsc nawet gdy palę. Bo i
smród innych gatunków tytoniu mnie obrzydza. A co mają powiedzieć inni? Palacze
powinni by potraktowai tak przez niepalących. Ci dtudzy powinni rozpylać smród
starego kolejowego wychodka obok nich. I co? wolno, czy nie? I zobaczymy.
I to by było na tyle.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.