A nie zastanawia Cię, że poprzez akceptację kolejnych ograniczeń bądź co bądź
wolności przyjdzie czas na zakazy dla rzeczy, które Ty akceptujesz a jutro będą
zakazane. Czy społeczeństwo jest dzieckiem, któremu należy wyznaczać ustawowo
wszystko ? I jaka jest skuteczność takich rozwiązań - bunt przeciwko ciemiężcy.
Dziś nie mając programu motywacji społeczeństwa do samonaprawy działa się
restrykcjami. Ich ilość w różnych uregulowaniach przyprawia o zawrót głowy,
niedługo świadomy ich obywatel będzie bał się wyjść na ulicę,żeby nie podpaść
pod jakiś paragraf.Ale przecież o to chodzi - nie musimy kochać swego rządu,
musimy się go bać.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.