> W poprzednim poście napisałeś, że mądry jest zakaz niszczenia sobie zdrowia
> (przez palenie) a niszczenie go przez picie to już Ci nie pszeszkadza.
> Relatywizm moralny, jic więcej.
to do mnie? Nigdzie niczego takiego nie napisalem. Zdrowie palaczy malo mnie
obchodzi (no, przesadzam - popieram leczenie alkoholikow, wiec i palaczy). Mnie
przeszkadza smrod. Dodatkowo, owszem, dym jest trujacy dla MNIE (ale tym mniej
sie przejmuje) - jezeli ktos bedzie mnie zmuszal do picia alkoholu, tez bede
protestowal.
Osobnym problemem jest np. palenie w domu, gdzie sa dzieci. Czym to sie rozni
od podawania maloletnim alkoholu?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.