> Dziwna logika. Jak ide chodnikiem i ktos dmucha mi dymem w twarz, a ja krzywie
> sie, ale nic nie mowie, to tez sie godze i jest ok?
Chodnik jest wlasnoscia publiczna i nie mozna uniknac przebywania na nim. Knajpa
jest wlasnoscia prywatna i chodzi sie do niej dobrowolnie.
> np. pojda po policje. Jak ochrona pozwoli, zeby ktos dal Ci w zeby, to tez
> wszystko bedzie ok?
No ale to ty pisales ze mozna pluc.
> wlasnie, wlasciciel, a nie palacy klienci.
No i wlasnie. Wiec jesli wlasicicel pozwolil klientom palic to ani tobie ani
panstwo nic do tego.
Kradziez jest przestepstwem. Palenie nie.
--
"Nie ma takiego okrucieństwa ani takiej niesprawiedliwości, której nie mógłby
się dopuścić skądinąd łagodny i liberalny rząd - jeśli zabraknie mu pieniędzy!"
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.