> a dlaczego ja mam sie dogadywac z wlascicielem, skoro to nie on mi przeszkadza?
Ale przeszkadza ci ze pozwala palic na swojej wlasnosci. To tak jakbym cie
zaprosil do domu na impreze i inni goscie by palili bo pozwolilem palic w spoim
domu. To takie trudne do zrozumienia? I co? zakazesz palenia w domu, bo tobie to
przeszkadza? Czy moze juz wiecej do mnie nie przyjdziesz? Knajpa tez jest
wlasnoscia prywatna. Nie musiala byc kajpa, mogla byc sklepem. Wlasicicel
zdecysdowal ze bedzie knajpa i ze nie mozna palic. Jak chcesz zmian to
powiniennes z nim pogadac.
> Skoro zalatwic sie idziesz do WC, to czemu z inna smrodliwa czynnoscia nie
> oddalisz sie w ustronne miejsce?
Czasem ide w krzaki. A jak chcesz przebywac w WC i nie wdychac zapachu kalu i
uryny to tez wprowadzisz zakaz? Do knajpy sie czlowiek idzie napic i zapalic tak
samo jak do WC idzie sie zalatwic.
> knajpa tez nie - w tym sensie, ze jest miejscem publicznym, do ktorego kazdy ma
>
> prawo wejsc.
Ale nie musi wchodzic. Sex szop tez jest otwarty dla kazdego, ale jak nie chcesz
sie zgorszyc to nie wchodzisz.
--
"Nie ma takiego okrucieństwa ani takiej niesprawiedliwości, której nie mógłby
się dopuścić skądinąd łagodny i liberalny rząd - jeśli zabraknie mu pieniędzy!"
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.