No nie ma na Ciebie argumentu...
Nie czytasz uwaznie.
caly czas proponuje (moze teraz to przeczytasz) osobne knajpy dla niepalacych i palacych. Wtedy Ty nie bedziesz cierpial, a ja bede miala komfort.Nie sadzisz, ze to dobre rozwiazanie?
I naprawde ostatnie pytanie i NAPRAWDE chce uslyszec na nie odpowiedz : dlaczego moj komfort jest tak nieistotny,a Twoj tak bardzo. Wiem, ze to juz pytanie troche ponizej, ale caly czas slysze, ze moj komfort zupelnie sie nie liczy. I nie potrafie zrozumiec, dlaczego? Dlaczego twoj jest wazniejszy?
Caly czas ci pisze, ze rozumiem, ze ci przeszkadza, jak pala dookola ciebie,a ty odpowiadasz mi argumentami na poziomie liceum. Dlaczego?
oczywiscie, ze bedziemy wchodzic, jesli nie bedzie mozna palic. ale nie bedzie to dla nas przyjemne i raczej bedziemy sie umawiac w domach, gdzie nikt nam nie bedzie zakazywal. I tyle. przynajmniej ja tak bede robic.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.