paliłem kiedyś w przedziale dla palących i i jak zauważyłem minę jakiejś
> współpasażerki hipokrytki kóra nie paliła to odechciało mi sie zyć i pali
> czarazem;)
Ostatnio jechałam do Torunia, oczywiście zajęłam miejsce w przedziale dla
palących. Siedziała tam też rodzina z 3 dzieci. Zapaliłam - w końcu siedziałam
w dobrym przedziale. No i paniusia zwróciła mi uwagę, ze przecież dzieci to
wdychają:) Pokazałam naklejkę, ze dla palących i że mogę. No i co, i nic
siedzieli, jak siedzieli....a było dużo innych wolnych miejsc. Ale palić mi się
nie odechciało:)Już byłam nawet skłonna wyjść na korytarz ale konduktor zwrócił
mi uwagę, że tylko w przedziałach do tego przeznaczonych wolno palić.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.