no właśnie... ale ja tak mam że palenie traktuje jak rytuał..spokojnie, bez
nerwów relaksacyjnie:) a tu babka mi gromy rzuca, czuje werbalną agresję
chociaż nie robię nic złego..tak to juz jest pozdrawiam
PS. ostatnio zapaliłem sobie papieroska w Niemczech:) ...taki normalny kompleks
bloczków 4piętrowych w środku kilka ławek, kupa drzew ot normalne podwórka zero
ludzi...czekałem na kumpla i pomyslełem a zakurze sobie. Zdążyłem zrobic kilka
machów a tu tekst kolesia z 3go piętra "Nicht rauchen!" i cos o policji
tak że u nas jeszce luzik:)
-
== medium is the message ==
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.