Nie sprowadzajcie tematu do absurdu. Bo negowanie wszelkich regulacji ("nie
będzie nam złodziejska władza nakazywać/zakazywać") to anarchia, a przecież nie
tego chcemy. Zakaz picia outdoor jest głupi - dopóki ktoś nie rozrabia, nikomu
nie szkodzi. Z palaniem jest inaczej - kopcąc bezposrednio truje się innych.
Obrońcy dozwolenia palenia niemal wszędzie prezentują postawę "palę, bo mi
wolno, a jak Ci nie pasuje to wypier..aj". Czy to jest wolność obywatelska??
--
Sprzedam
www.chorzow.schronisko.com/