Przypuszczam, że większość sobie jednak tego życzy - jakiś czas temu był
sondaż. Co do opłacalności - irlandzcy szynkarze na tym nie stracili. Ale
potrzebny był impuls w postaci przepisu, bez tego w tamtejszych pubach wisiała
siwa mgła (polskie knajpy to przy nich oazy świerzego powietrza). A teraz
(prawie) wszyscy zadowoleni. Ale My, Polacy, jak zawsze jesteśmy mądrzejsi.
Mnie się nie chce szukać i nie opłaca bulić za kibel jak jestem na mieście -
czy wobec tego powinienem mieć prawo odlać się na środku ulicy, w imię wolności
obywatelskiej??
--
Sprzedam
www.chorzow.schronisko.com/