Mieszkam pod poddaszem na którym mieszka jakiś cham z małymi dziećmi,które
uwielbiają wrzeszeć nawet w nocy,nie mogę otworzyć okna,to naprawd e
przegięcie,żeby człowiek we własnym domu nie miał chwili spokoj.To jest grupa
społeczna, która powinna się zastanowić nad granicami swojej wolności.
Realizują ją, a cała reszta, na czele ze spokojnymi ludzmi, musi egzystować w
hałasie (blok z bahorami + podwórko pod blokiem). Dzień,w którym bahory
przestaną uważć, że tylko oni mają prawo do wolnościto będzie dzień odrodzenia
kultury w narodzie. Tylko czy ja tego dożyją?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.