wynikającym z niedoboru hormonów. Dyskusja z taką osobą jest niemożliwa, bo taki
człowiek wszystko odnosi do tego, co sam czuje i nie rozumie, że inni odczuwają
to samo z dużo większą intensywnością.
To tak jakby rozmawiać o muzyce z osobą o znacznej głuchocie. Coś tam słyszy,
ale piękna utworu nie jest w stanie odebrać.
Tylko że nikt rozsądny nie twierdzi, że głusi mogą decydować o tym, kiedy, ile i
jakiej muzyki mają wszyscy słuchać.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.