z tą chęcią seksu i rozmnażaniem to tak nie do końca, bo rozród o dowolnej
porze roku, a nie terminowa ruja jak u innych zwierząt (hihi), to wymysł
ewolucyjnie całkiem świeży i wiąże się z osiadłym, bezpiecznym trybem życia...
Ale ostatnio pojawiła się całkiem sensowna teza, że w pierwotnych
społecznościach seks odgrywał właśnie rolę społeczną i pewnie rozrywkową, a nie
tylko rozrodczą, więc tu się nie zgodzimy.
Jedzenie "ile wlezie" to też tak nie do końca - na luksus opchania się na
codzień do nieprzytomności mogą sobie pozwolić jedynie zwierzaki, którym
niewiele zagraża a sezonowo te, które zbierają zapasy na zimę. "Apetyt" u
człowieka dziś nie ma nic wspólnego z wolą przetrwania, jest taką idee fixe ze
wsi.
Ale Pan dał człowiekowi niewątpliwie rozum, który mógłby Ci się przysłużyć
również w celu sprawdzenia, czy w słowniku polszczyzny figuruje
słowo "wymyśleć".
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.