Re: Hiszpański polityk do Polski: Wynocha z UE!
hydepark1 napisała:
> myśle ze z wielu tych postów wynika jedynie że ci którzy je pisza nie zdają
> sobie sprawy ze za granica Polska nie jest w centrum uwagi a juz napewno nie
> problemy gejów czy lesbijek .mieszkam od lat za granica w róznych krajach unii
> i jakoś nie widzę tu takiego zainteresowania polityką czy sytuacją w Polsce
> bardziej jest najgłasniana jakaś tam mało ważna informacja w polskich mediach .
>
> Jak widać z postów lubimy tym żyć a prasa tylko żeruje na tym aby zwyczajnie
> zarobić bo podnosi poczytnośc nakładów nieważne jakim kosztem ? a przecież w
> ten sposób można manipulować czyjąś świadomością jak widać dużą po liczbie
> postów .
Z jednej strony, oczywiste. Z drugiej strony, niestety zły wizerunek Polski nie
jest rzeczą aż tak marginalną, jakby się mogło wydawać. To i owo zagranicę
dociera, warto poszukać na forach analogicznych do gazeta.pl. I problemem nie
tyle jest to, że "cała Europa" żyje w przeświadczeniu o barbarzyńskich rządach w
Polsce i otumanionym, tępym społeczeństwie polskim, bo oczywiście że tak nie
jest. Problemem jest raczej to, że JEŚLI JUŻ pojawiają się jakies informacje nt.
Polski to na ogół niekorzystne (chociaż np. na poziomie "nie-politycznym" jest
jakaś poprawa, np. wzrost popularności Krakowa wśród turystów etc.).
Co do kwestii gejów i lesbijek i złego wizerunku Polski w związku z tym (zgadzam
się, że nie jest on jakoś powszechnie znany, ale też nie jest kompletnie
nieznany zagranicą), kraj ma 2 problemy:
Pierwszym - i najważniejszym - jest polityka i retoryka obecnego rządu.
Zwłaszcza RETORYKA, bo sytuacja PRAWNA homoseksualistów w Polsce nie pogorszyła
się od czasu rządów SLD (który nb. nie odważył sie na legalizację konkubinatów,
w tym "jednopłciowych").
Drugim są właśnie sensacyjne media, tym razem z kolei poza Polską, które
nagłaśniają niektóre sprawy i demonizują - fakt, nienajlepszą - sytuację w
kraju. Np. pojawiały się w światowych serwisach artykuły, że Polska zakaże gejom
dostępu do zawodu nauczyciela. Podczas gdy w rzeczywistości to jeden debil z
LPR palnął coś takiego, żeby następnego dnia poinformować prasę o tym, że "źle
zrozumiała jego słowa". Do tego prasa w niektórych krajach, zwłaszcza hiszpańska
prasa lewicowa, występująca niby w obronie wolności obywatelskich, używa równie
demagogicznej, napastliwej i uogólniającej retoryki, co tychże wolności
przeciwnicy spod znaku obecnej koalicji polskiej.