Mowa o tym, że internet być może (na pewno?) wreszcie wymusi stworzenie sprawiedliwego prawa, zapewniającego dochody artystom i jednocześnie realne ceny nabywcom.
Dzisiejsze prawo chroni głównie interesy pośredników.
Ceny filmów i muzyki są dość zabawne, jeśli porównać je z przeciętnymi zarobkami w naszym kraju. A nie należymy do krajów biednych! Raczej średnio zamożnych!
Trudno znaleźć głosy potępiające twórców, więkrzość internałtów chętnie by im zapłaciła wprost na konto, ale nie moga tego zrobić, bo zgodnienie z prawem muszą dołożyć jeszcze 300% dla różnych pośredników i organizacji...
Pirctwo nie wzięło się z nikąd. Pazerność jednych zapoczątkowała pazerność innych.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.