Dopóki polskie prawo jak stanowi, dopóty nie masz najmniejszego prawa nazywać
ściągania multimediów do domowego użytku kradzieżą, a osób które to robią
złodziejami.
Jeśli ci się to nie podoba, to pretensje możesz mieć co najwyżej do ustawodawcy.
> Twórca ma prawo zdecydowac czy udostepnia utwor za daarmo czy nie.
Użytkownik domowy ma prawo zdecydować czy pobierze utwór za darmo czy nie.
Jeśli uzna że "artysta" jest godny usunięcia cudzysłowów i jego praca zasługuje
na wynagrodzenie, to zrobi to.
Sam bym to chętnie zrobił nieraz, ale chciałbym wpłacić powiedzmy 20% tej sumy
(i tak więcej niż dostanie od koncernu) bezpośrednio na konto autorowi? Czy to
moja wina, że w 99% przypadków kupno za 5x tyle płyty w sklepie (forget it!)
jest o niebo prostsze? To jest właśnie zadanie dla prawdziwego zrzeszenia
artystów - likwidacja pośredników.
Ciekawe że taki Wiśniewski (czego by nie mówić o jego muzyce) potrafił
sprzedawać płytę po 10 a nie po 50zł i dobrze na tym zarobić...
Różnica? Nie było pośredników.
Autorzy do dzieła, zróbcie coś z tym. Wartościowi twórcy wyjdą na tym na duuuuży
plus, miernoty i tak nadal będą potrzebowały pośredników i reklamy żeby
cokolwiek sprzedać, więc nikt nie straci.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.