Prawo niestey nie wystarczy> Co z tego ze jest takeie a takie prawo
skoro jest martwe . Oczywiscie twórca moze procesowac sie ze wszystkimi ,
którzy nielegalnie kopiowali jego dzielo , ale znacznie lepiej zadba o to
organizacja - bo do tego jest powolana - do ochrony jego praw.
Organizacyjki sa rejestrowane z reszta zgodnie z prawem zgodnei z ustawa o
prawie autorskim i prawach pokrewnych. Jesli jsests czlonkiem stowarzyszenia
placisz skladki na jego dzialanosc ( prawo tego chyba nie zabrania) a
haracz jaki odprowadzasz jest niestety wtyysoki bo w naszym kraju na
rynku firm zajmujacych sie ochrona praw nie ma konkurencji. Poza tym faktem
jest ze jesli jestes niezrzeszonuym autorem i zglaszasz popelnienie
przestepstwa ( kradziezy twoich dobr intelektualnych ) to z reguly sa one
umarzane nie ze wzgledu na to ze roszczenia autora sa niesluszne ale ze
wzgledu na " niska szkodliwosc spoleczna czynu - czytaj- prokuraturze sie
nie chce dupy ruszyc. Inaczej sie jednak traktuje organizacje - zrzeszenie
twórców - bo tak sie dziwnei sklada ze te wszystkei Zapy Zaiksy i SFP
skaldaja sie z twórców..
Jesli ktos cie okradnie mozesz oczywiscie twierdzic ze jest prawo które
cie chroni i to wystarczy. A tak naprawde to musisz sam zglosic popelnienie
przestepstwa i zapewniam cie ze bedziesz bardzo niezadowony jak ktos ci
buchnie auto a polcja umorzy sprawe...
ale mozesz tez wynajac prywatnego detektywa , który namierzy złodzieja i
pomoze policji.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.