> A mozesz mi wyjasnic czym sie rózni kradzież rzeczy niematerialnej od
> materialnej?
Tym, że jakimś (zapewne większościowym) procencie właściciel praw NIC nie traci.
Skoro nic nie traci to nie ma mowy o kradzieży.
> I to i to jest kradziezą,
Nie. Jedno jest kradzieżą a drugie nie jest. No dość delikatna różnica.
> tylko do nas do polakó to nie
> dociera - takie niestety mamy morale :(
Moje morale jest w porządku, co do twojego się nie wypowiadam. Nie łamię prawa,
złodziejem nie jestem. Mam pokaźną bibliotekę płyt, z czego większość kupowana w
erze przedinternetowej i już nie zliczę ile razy kopiowałem różne pozycje
znajomym. Setki razy na pewno jeśli nie tysiące. Według twojej chorej logiki
jestem złodziejem. Patrząc na to co tu wypisujesz dla mnie bycie złodziejem w
twojej logice to zaszczyt.
> czy jesli komus buchniuesz pomysł i pokazesz komus jako swój to jestes
> złodziejem czy nie?
Znowu nietrafiony przykład. Talent masz. Pamiętaj, że analogie z reguły kaleczą
temat. Te mające pokazywać zamieszanie w kwestii praw autorskich kaleczą temat z
definicji :)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.