Największym problemem jest to, że prawo nie reguluje tego czym jest szeroko
rozumiana informacja a komputer jako maszyna cyfrowa pracuje w oparciu o
manipulacje formalnymi symbolami posiadającymi charakter czysto syntaktyczny
czyli manipuluje pewną informacją. Znaczenie tej informacji, czyli przypisanie
jej pewnej wartości semantycznej dokonują dopiero użytkownicy poprzez
odpowiednią interpretację.
W zapisie cyfrowym o konkretnej długości można zapisać tylko określoną ilość
informacji - jest to duża ilość, bo w 8 bitowej notacji dla pliku o długości
jednego bajtu może być to 256 różnych informacji - dla 1kb będzie to prawie
trzysta tysięcy różnych informacji. Po pierwsze jednak informacje te mają szanse
się powtarzać. Po drugie, najważniejsze, jest to, że ta dowolnie zapisana
informacja może być różnie interpretowana - taki sam ciąg bajtów może
teoretycznie być zapisem bitmapowym jakiejś grafiki jak i tekstem inwokacji z
Pana Tadeusza - to czego nie są wstanie zrozumieć twórcy oprogramowania,
artyści, dystrybutorzy oraz inni pieniacze związani ze środowiskami dążącymi do
czerpania zysków z określonych zbiorów informacji (tj programy, muzyka, filmy,
wszystko co posiada zapis cyfrowy) to to, że sam plik jako taki, skopiowany czy
oryginalny nie posiada żadnej wartości dopóki ktoś nie nada mu warstwy
semantycznej - formalnie mp3 zapisana na płycie jest tylko nic nie znaczącym
zbiorem bajtów które mam prawo posiadać niezależnie od tego czy po interpretacji
reprezentują one utwór chroniony prawem autorskim - bo tak długo jak plik
zawarty na tej płycie nie zostanie odegrany przez winamp'a sam w sobie nie
posiada żadnej wartości oraz znaczenia.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.