Wybór iście niełatwy, choć już wiemy, że wg. Jarka Lechu to przymuł, który nie
potrafi negocjować ("jak sytuacja [na szczycie UE] będzie trudna, to ja pojadę,
jeśli będzie umiarkowana, pojedzie brat");
Bratowa to ograniczona umysłowo szambiara, którą lewackie
dziennikarki-feministki [Tfu!] wprowadziły w błąd;
Bratanica puściła się z lewakiem synem barona SLD, więc nie należy jej się
zaszczyt w postaci obecności wujka na ślubie.
A zatem możemy się prędzej spodziewać rozpadu na linii Jarek-Lech. Co nie byłoby
niczym nowym, już przecież Kain zabił Abla...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.