... za to, że choć jest jednym z bardziej ciętych z czolówki
dziennikarzy, to jednak wciąż jest mydłkowaty. Przykład?? W
ostatnim "Co z tą Polską" Lepper przypomniał Putrze walącemu głodne
kawałki o uczciwości, że jest zamieszany w aferę z oczyszczalnią i
że sparawa jest tuszowana. LiS wątku nie pociagnął, a mógł tym samym
obnażyć cynizm, akłamanie i manipulacje pisiorów. Nic. Kalisz sypiąc
paragrafami podniósł ważną kwestię - czy Kaczmarek powiedział, to
jedno, ale ważniejsze jest pytanie kto powiedział Kaczmarkowi. Bo
zgodnie z prawem o sprawie mógł wiedzieć tylko Ziobro, a ten jak
wiadomo lubu kłapać paszczą. Tego wątku Lis też nie pociągnął,
pozwalając politykom się boksować. Do du.y Panie Lis, jeśli czołówka
niezależnych od rządu dziennikarzy nie piętnuje i nie naświetla tak
oczywistych przewinien, to kto ma to zrobić??
Co do sprawy przedrzeźniania, to śmeiszy mnie ta cała sytuacja.
Prorządowe pieski dały głos, ale jak prezydent kłamczyński nazwał
dziennikarkę małpą, to siedziały cicho. Lis zresztą nie zrobił nic
bulwersującego - na zachodzie takie i znacznie ostrzejsze potyczki
są na porządku dziennym, a u nas "elity" chcą być bątą bułkę przez
bibułkę, towarzystwo wzajemnej adoracji. Brawa dla Lisa, ubawił mnie
setnie.
--
Sprzedam
www.chorzow.schronisko.com/