my.o.polsce.net/index.php?showtopic=2431
Chaos bedzie tak dlugo w PL trwal, dopoki LK bedzie u wladzy, czyli do 2010.
Sytuacji tej nie zmieni ani wygrana opozycji w najblizszych wyborach ani
postawienie JK przed TS. Dopoki JK nie wyladuje w wiezieniu, nie ma sposobu, by
wyeliminowac jego wplyw na brata prezydenta przy okazji rodzinnych spotkan.
Chyba, ze uda sie postawic takze LK przed TS. Jesli dojdzie do wyborow, wygrana
PO wydaje sie byc calkiem prawdopodobna (wiecej niz 80 %), lecz nie da jej to
mozliwosci sformowania rzadu, jesli nie zdecyduje sie na wspolprace z lewica
(LiD i SLD) lub PiS, co napewno podzieli PO wewnetrznie, jesli nie spowoduje jej
natychmiastowego rozpadu. Taka sytuacja daje Kaczynskim niezwykle wygodna
pozycje przetargowa. Moze on zlozyc Tuskowi propozycje nie do odrzucenia: albo
grasz ze mna na moich warunkach, tworzac PO-PiS albo idziesz na uklad z
postkomunistami (SLD i LiD). Jesli wybierzesz postkomunistow pamietaj, ze ja i
moj brat (prezydent) zrobimy wszystko, by utrudnic ci maksymalnie zycie. W tej
sytuacji rzadzenie PO przez cala kadencje wydaje sie malo prawdopodobne, a to
wrozy kolejne przedterminowe wybory. Pojscie na kompromis i rzady PO-PiS sa dla
Tuska pulapka bez wyjscia. Takze w tym przypadku Kaczynski jest gora, bo po
pierwsze zmusi Tuska do ustepstw w ramach tworzenia rzadu (tutaj moga sie odbyc
targi co do resortow silowych, kluczowe dla PiS, powstania komisji ds CBA i
Blidy). Po drugie Kaczynski wcale nie musi w sposob bezposredni niszyczyc PO,
bedac z nia w koalicji. Wystarczy, ze do zaufanej prasy trafia ze zdobytych
archiwow (po to Kaczynski zabiegal o resorty silowe) rozne przecieki nt
koalicjanta, co zapewni wystarczajaco mocny ferment, by zrazic opinie publiczna.
Taka polityka sprawi, ze PO i PiS zostana uznane przez obserwatorow za niezdolne
do dalszego rzadzenia jak i zawierania z kimkolwiek koalicji. Tym samym
rzadzenie, takze w ramach PO-PiS to lata chaosu, straconego czasu i nadziei.
Zaistniala systuacja patowa zmusi do rozpisania kolejnych przyspieszonych
wyborow (2009), a tym samym oznacza kompromitacje PO i PiS. Logiczna tego
konsekwencja wydaja sie rozpady w obu partiach i polaczenie w nowa partie
centroprawicowa, ale bez ich glowych liderow – Tuska i Kaczynskiego. Jednak ona
nie wygra, gdyz do wladzy dojdzie lewica.
W przypadku decyzji PO na koalicje z lewica, bedzie jej trudno zaakceptowac
latke rozowych salonowcow, kumajacych sie z postkomunistami, co bedzie
niewatpliwie pozywka dla otwartych atakow ze strony PiS i prezydenta. Przewiduje
tez mozliwosc wykorzystywania przeciekow medialnych w ramach tych atakow.
Czy dojdzie do przedterminowych wyborow? Nie sadze aby do nich doszlo, jesli SN
uzna apelacje PiS ws dofinansowania. Tym samym wydaje sie byc logiczne, ze PiS
przyjal strategie wyczekiwania do chwili ogloszenia wyroku sadu, zas do tego
czasu czeka nas brudna kampania wyborcza ze strony PiS. Sadze, ze po wyroku
bedzie wiadomo czy wybory sie odbeda. Poza tym przedterminowe wybory, to ryzyko
dla Kaczynskiego bezposredniej utraty wladzy. Czy zechce i zgodzi sie z tym? To
kwestia jego priorytetow. Wszak bedac silna opozycja lub wspolkoalicjantem z
wlasnym prezydentem, to tez wygrana, a nie przegrana.
Czy PiS moze wygrac przedterminowe wybory? Tak, jesli ludzie zmeczeni polityka
nie zechca glosowac i nie pojda na wybory. Wtedy na wybory pojda mohery i
wyznawcy Kaczynskiego. Jego taktyka obliczona jest na bombardowanie opini
publicznej przeciekami, konferencjami prasowymi, skandalami tylko po to, by w
stosownym momencie wybadac reakcje zarowno opozycji jak i wlasnych towarzyszy,
co do terminu ewentualnych wyborow. Taka taktyka oplaca sie PiS pod kazdym wzgledem.
Powyzsza analize radze sobie zapisac, wydrukowac i powiesic oraz sledzic biezace
wydarzenia.
Kloss
--
Ich kenne eine wahre Aussage, die sich innerhalb des Systems weder beweisen noch
widerlegen lässt. Sie ist aber wahr.