Komentarze do artykułu
Kaczyński: Ich zwycięstwo będzie nowym 13 grudnia 1981 roku
Jeśli 21 października oni zwyciężą, nie będzie to nowy 4 czerwca 1992 roku, lecz nowy 13 grudnia 1981 roku. Dlatego nie mamy wyjścia, musimy zwyciężyć - mówił na regionalnej konwencji PiS w Rzeszowie, przewodniczący partii Jarosław Kaczyński. - Musimy zwyciężyć nie trochę, ale zwyciężyć całkowicie. Zwyciężyć tak, by Polska szła drogą wybraną w 2005 roku, by szła ku IV Rzeczpospolitej, ku demokratycznemu państwu wolnych Polaków.
Jeszcze pewnie tym, że chocby był zbrodniarzem makiawelistą, obcą agenturą, czy czym tam jeszcze, choćby nawet jeszcze nie znalazła się pała na jego cztery litery (jak kiedyś krzyczały napisy na murach), to nie wypowiadał publicznie zdań, które we własnym społeczeństwie, by go degradowały np. negatywnych zdań o Kościele Katolickim. A obecny Premier? Popatrzmy, gdzie go zapędza jego pozycja:
"Szczególna rola przypada w tej dziedzinie współpracy między państwem a kościołem katolickim, który jest dzierżycielem jedynego powszechnego systemu wartości" - To już nie jest chadecja, to jest na serio niewiadomoco. To przekracza granice zdrowego rozsądku. To prawie takie stwierdzenie, jak o nieuchronności rewolucji. Ten człowiek nie będzie, ani konserwatystą, ani żadnym gaullistą, ani chadekiem. Z takimi publicznymi wypowiedziami nie ma szans w społeczeństwie otwartym, takim jakim jest polskie społeczeństwo. I choćby tysiąckrotnie wypowiadał słuszne zdania o rodowodzie "sukcesorów" na "lewicy", to nie nadaje się do pełnienia funkcji publicznych. Przede wszystkim w społeczeństwie tak spontanicznym, jak nasze, które zawsze przedłoży człowieka nad ideologię, czy instytucję o największym poważaniu.