Nie, tam nie rodzina zdrowsza - tam większa hipokryzja: co ludzie
powiedzą... a ksiądz nie da rozgrzeszenia... a palcami będą
wytykać... a trzeba odcierpieć ... (to do kobiety oczywiście). No i
nie zapomnijmy o szczycie katolickiej hipokryzji w tej dziedzinie -
unieważnieniu małżeństwa. Trochę kosztowne, ale czegóż to KK nie
zrobi dla dobra.. swojej kieszeni.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.