jeśli się ludzie kochają czy też rozwodzą, to chyba nie z powodu partii
rządzącej. Fakt faktem może chodzić po cześci o kase z tytułu wychowywania
dziecka ale to już jest naprawdę desperacki krok. Dla mnie jednym z czynników
jest wina internetu, wiele malżeństw poznało się pierw przez internet bo byli
zauroczeni rozmową potem szybko szybko ślub i rozwód bo odkryli że nie mogą w
realnym świecie sie dogadać. Po drugie to podział majątku dobra rzecz jeśli ktoś
biedny z kimś bogatym się związał;)) no i najważniejsze ludzie patrza tylko na
wygląd.. a nie na unikalne cechy charakteru
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.