Artykuł do bani. Należałoby przytoczyć również badania dotyczące deklaracji
szczęśliwości związków. Co z tego, że np. w Finlandii czy Afganistanie jest
najmniej rozwodów jak ludzie żyjący w tych związkach są np. nieszczęśliwi?
Inaczej art. jest całkowicie bez sensu. Nie wnosi nic oprócz informacji gdzie
się najczęściej rozwodzą, a gdzie najrzadziej. Chyba, że ktoś od razu zakłada
samotność=nieszczęśliwość, ale to jest maksymalne uproszczenie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.