henrykszum napisał:
> Inny, znany od lat dziennikarzom incydent z Kaczyńskim, Tuskiem i
pistoletem w
> rolach głównych wspomina publicysta DZIENNIKA Piotr Zaremba.
Opowiada
> dziennikowi.pl, że podczas negocjacji koalicyjnych w 1991 roku
Tusk zażartował
> sobie z encykliki papieskiej "Rerum novarum", mówiąc: "Lelum-
polelum". Na to
> Jarosław Kaczyński wyjął swoją broń. "Kaczyński wyciąga spod
marynarki
> pistolet, na który dostał pozwolenie jako szef Kancelarii
Prezydenta Wałęsy, i
> mierzy w Tuska" - pisał rok temu w DZIENNIKU Zaremba.
>
> Na konferencji prasowej Kaczyński o tym nie opowiadał, ale
wspomniał, że jakiś
> incydent z bronią rzeczywiście się wydarzył. Przyznał, że miał w
tamtych
> czasach "malutki pistolecik". Ale powtórzył, że takich słów, jakie
zacytował
> Tusk, nigdy nie powiedział.
>
> Nie wiadomo jednak, czy Tuskowi chodziło o to samo wydarzenie,
tylko historię
> przekręcił, czy też mówił o zupełnie innym incydencie.
>
www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=95&BackToCategory=2&ShowArticleId=63943