Gazeta.pl Forum Aktualności i Media Wiadomości Po kiego ch.. a mamy wracać?
Niespotykana wyborcza mobilizacja Polaków za granicą. Absolutne rekordy frekwencji padły w Wielkiej Brytanii Irlandii i Niemczech. Aby tam oddać głos, trzeba było czekać w kilkusetmetrowych kolejkach nawet po trzy godziny. Ale Was to nie zniechęcało. - Jesteśmy dumni, że kolejka jest tak długa - pisała Kasia głosująca w Birmingham