J. Kaczyński: Lepiej było wysłuchać, że jestem ..
Autor:
stedo
26.10.07, 01:49
>- mówi "Rzeczpospolitej" premier:PiS zaszkodziła też kampania telewizyjna "Idź
na wybory - zmień Polskę". J. Kaczyński podkreśla, że jego partia zdobyła w
wyborach o 2 miliony głosów więcej niż dwa lata temu. Czyli zwiększyła poparcie
o dwie trzecie.<
No to jak premierze, zaszkodziła ta kampania,czy nie?Przecież zwiększyła
frekwencje i dlatego te 2mln więcej i wzrost poparcia o 2/3.A że innym
zwiększyła więcej - no cóż tak wybrał naród w demokratycznych wyborach.
>Jednocześnie premier zauważa, że frekwencja w wyborach była wyjątkowo
wysoka.Nikt tego nie przewidział - mówi.<
Oj premierze, premierze,nie doceniasz narodu.Trzeba było go nie
wkurzać.Powinieneś wiedzieć,"prawdziwy Polaku",że jak idzie wszystko mniej
więcej normalnie, to rodak ma skłonności do olewactwa.Ale jak jest "krewa" to
Polak dokonuje "cudu".Trzeba było tak nie konfliktować społeczeństwa, to by
leniwie odpoczywało na kanapie,np. obsługując pilota.A tak ruszyło do walki, bo
nikt mu nie wmówi że czarne jest białe.
>Premier przyznaje się do wpadki w debacie z Donaldem Tuskiem. -Poszedłem na nią
wymęczony, trochę chory i jednocześnie nieprzygotowany. I skończyło się źle<
No premierze przecież ogłosiłeś "oczywistą oczywistość" że jesteś bezapelacyjnym
zwycięzcą.A mniej więcej od połowy debaty było widać po twych oczach, że wiesz
że klapa.Bo "Czy te oczy mogą kłamać? Chyba nie."/jak śpiewa twój fan/ - bo to
trudno zakłamać wyraz oczu,słowa łatwiej i to już opanowałeś.Poza tym ta
skrupulatna praca kamery, te zbliżenia i ten twój wzrok wlepiony w nią/co miało
świadczyć zapewne o twym lekceważeniu przeciwnika/ a nie skierowany na rozmówcę
znakomicie ułatwiły odgadnięcie co naprawdę myślisz.No to oskarż jeszcze i o to
TVP/która przez całą kampanię dokonywała cudów aby ci dogodzić/ że ci
uniemożliwiła wygrać - to twój styl.
>Ale sama zgoda na debatę zdaniem Jarosława Kaczyńskiego była błędem.<
A dlaczego błędem?Przecież to normalne - publiczna dyskusja na równych prawach z
przeciwnikiem politycznym w czasie kampanii wyborczej!.Niech społeczeństwo ma
możliwość bezpośredniej oceny racji obu stron.To podstawowa zasada demokracji.
>Lepiej było wysłuchać jeszcze parę razy od PO, że jestem tchórzem - mówi
odchodzący premier.<
To przecież nic, to deszcz pada - mówi ODCHODZACY premier.I honor też
odszedł,jeśli w ogóle kiedyś był.
Zenada,i jak tu szanować takie coś jako premiera.