Pan Kaczyński to człowiek uzależniony od.....
władzy.Ludzie maja rózne uzaleznienia: od alkoholu-vide pan
Kwasniewski, chociaż nie do końca jestem przekonany czy to aby nie
pijaczek..,od seksu,od hazardu itd.Róznica jak jest między
Kwasniewskim pijakiem a Kwasniewskim alkoholikiem jest taka że Kwach
pijak pije bo chce,Kwach alkoholik pije bo musi.Wot cała filozofia.W
przypadku pana Kaczyńskiego uzależnienie od władzy determinuje całą
jego aktywność życiową,wszystko jest podporządkowane zdobyciu i
utrzymaniu władzy. Nie licza się najbliźsi,przyjaciele,dobrzy
znajomi,zdrowie,pieniadze,kobity.Nic! Nic nie jest istotne.
Najważniejsza jest : WŁADZA.Teraz reaguje jak klasyczny alkoholik:
wszyscy wokoło sa winni tylko nie on,piję bo : i tu następuje
wyliczanka powodów,przegrałem wybory bo: media,ataki
opozycji,chamstwo Tuska,młodzież, spoty,internet itd,itp. Litania
przyczyn jest długa i szeroka, jednakże Jarosław Kaczyński nie
dopuszcza myśli, że przegrał również ze względu na siebie samego, na
obłąkanie i chorobę która go toczy od kilkunastu lat.Historia XX w
pokazaju czym kończy się dojście i trzymanie kurczowe władzy przez
ludzi uzależnionych i chorych psychicznie, na nasze nieszczęście
mieliśmy sąsiadów z takim pacjentami,ich uzależnienie kosztowało nas
i świat kilkadziesiąt milionó istnień ludzkich.Więc nie żal mi
Kaczynskiego,pracował intensywnie na swoją porażkę,ma czas na
refleksję nad sobą, ale zdrowienie w jego przypadku jest raczej
niemożliwe, to beznadziejny przypadek z pogranicza pyschiatrii...