Ja wiem, że przez ostatnie dwa lata przyzwyczailiśmy się do rozmaitych
osobliwości w życiu politycznym tak, że na kolejne prawie nie zwracamy uwagi...
Ale spójrzcie na to obiektywnie: prezydent, który pełni w naszym kraju również
funkcję reprezentacyjną, po tak istotnym wydarzeniu jak wybory parlamentarne,
nie ważne przez kogo wygrane, nie zajął stanowiska i nie wygłosił choćby słowa -
nie chodzi o to, że do lidera zwycięskiego ugrupowania - ale do nas, tak zwanych
obywateli. Nie pokazuje się publicznie. Nie ma oficjalnego komunikatu na temat
przyczyn takiego zachowania, bo przecież nie może być nim wypowiedź pana
Kamińskiego, że prezydent jest obrażony!!! Prezydent nie może uzależniać
spełniania swoich obowiązków od tego, czy ktoś jest dla niego miły, czy też nie!
Co się stało z Panem Prezydentem (nie ośmielę się lżyć go słowem "brat", a tym
bardziej "Kaczyński")?
Czy ktoś widział? Czy ktoś wie???
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.